Madagaskar leży na Oceanie Indyjskim, u wschodniego wybrzeża Afryki, na wschód od Mozambiku. To duża wyspa (czwarta co do wielkości na świecie), oddzielona od kontynentu Cieśniną Mozambicką. Kraj ten mierzy się jednocześnie z suszą, powodziami i coraz częstszymi cyklonami. W 2025 roku te zjawiska nałożyły się na siebie, bo w pierwszej połowie roku susza, pięć cyklonów i lokalne powodzie dotknęły dziesiątki tysięcy osób, zmuszając ponad 46 tysięcy mieszkańców do opuszczenia domów. Dlatego tak ważne jest wsparcie organizacji, które działają na miejscu.
Jakie są główne wyzwania humanitarne na Madagaskarze?
Najbardziej odczuwalnym skutkiem kryzysu jest brak bezpieczeństwa żywnościowego. Analizy systemu IPC wskazują, że w 2025 r. około 1,2 mln ludzi w południowych i południowo-wschodnich regionach kraju doświadcza braku żywności (tzw. faza kryzysu i sytuacji nagłej), a część z nich jest o krok od katastrofy głodowej.
Szczególnie dotknięty kryzysem jest tzw. Grand Sud, czyli południe Madagaskaru. Wieloletnie susze, związane m.in. ze zmianami klimatu, powodują drastyczny spadek plonów. Niewielkie gospodarstwa i hodowla zwierząt, od których zależy przetrwanie większości rodzin, przestają wystarczać, aby zapewnić podstawowe wyżywienie.
Konsekwencje są widoczne zwłaszcza u najmłodszych. Szacuje się, że między wrześniem 2024 r. a sierpniem 2025 r. ponad 350 tysięcy dzieci w wieku 6–59 miesięcy będzie cierpiało na ostrą formę niedożywienia. Niedożywienie osłabia odporność, zwiększa ryzyko chorób, utrudnia naukę i rozwój.
Do braku żywności dochodzi chroniczny brak wody. W wielu miejscach trzeba po nią iść kilka kilometrów w jedną stronę, często po wodę o wątpliwej jakości. Gdy opadów jest coraz mniej i są one mniej przewidywalne, rolnicy mają problem z nawadnianiem pól, a rodziny z codziennym gotowaniem i utrzymaniem podstawowej higieny.
Kolejnym wyzwaniem są choroby, od schorzeń związanych z niedożywieniem, przez gruźlicę, po choroby pasożytnicze. Złe warunki sanitarne, brak stałego dostępu do wody i przeciążony system ochrony zdrowia sprawiają, że łatwiej o ogniska zakażeń i wybuchy epidemii.
W tle pozostaje jeszcze jeden ważny element: poczucie braku perspektyw. Gdy susza niszczy plony rok po roku, a ceny jedzenia rosną szybciej niż dochody, całe społeczności wpadają w spiralę ubóstwa, z której trudno się wydostać bez zewnętrznego wsparcia.