„Rasizm działa w dwie strony”. Jak często słyszałeś/aś takie stwierdzenie? Wiele osób myli rasizm z uprzedzeniem rasowym, czyli niechęcią wobec osób lub grupy opartą na kolorze skóry. Myślą wtedy o rasizmie w sposób zawężony, postrzegając go jako skutek złych intencji lub charakteru. Posługując się taką argumentacją twierdzą, że rasizm objawia się również dyskryminacją białych (czasem nazywaną też „rasizmem odwróconym”). „Biali ludzie też doświadczają dyskryminacji, więc nie są uprzywilejowani”, „ja też należę do mniejszości i jestem dyskryminowana”, „porozmawiajmy też o innych rodzajach opresji”. Przytaczają slogan „All Lives Matter” (pl. „Wszystkie życia się liczą).

 

Rasizm wziął się z kolonializmu

Mówiąc o rasizmie wobec białych, osoby z tej grupy często opowiadają, że poczuły się dyskryminowane ze względu na swoją „rasę” lub że dotknął ich rasizm. Przywołują wtedy m.in. swoje doświadczenia z wakacji w Kenii czy Indiach, takie jak natrętne spojrzenia innych ludzi, obrażanie lub doświadczenie agresji fizycznej ze strony osób czarnych, albo uproszczone informacje o sytuacji w RPA. Takie argumenty skupiają się wyłącznie na rasizmie na poziomie interpersonalnym, a nie na poziomie strukturalnym. Mowa tu o dystrybucji władzy i nierównościach w dostępie do dóbr (np. do edukacji, do kapitału, do prawa legalnego pobytu) we współczesnym świecie i pomijaniu uwarunkowań historyczno-kulturowych. Pomija się to, że rasizm jest formą kolonialnego podtrzymywania władzy przez osoby białe. To system strukturalnych korzyści, wynikających z zależności postkolonialnych, który, podobnie jak w czasach kolonialnych, faworyzuje osoby białe w różnych sferach życia społecznego, politycznego i gospodarczego (np. częściej dopuszczając ich do stanowisk kierowniczych i do instytucji władzy). Innymi słowy, gdy osoba biała mówi, że doświadcza rasizmu, ma do czynienia z jednostkowymi uprzedzeniami rasowymi, a nie strukturalnym rasizmem.

 

Rasizm to relacje władzy

Rasizm to uprzedzenie połączone z władzą i przywilejem społecznym. Badania psychologii społecznej na temat ukrytych uprzedzeń dowodzą, że wszyscy ludzie – zarówno biali, jak i nie-biali – mają uprzedzenia. Rasizm pojawia się wtedy, gdy do uprzedzenia dodamy czynnik władzy egzekwowany zazwyczaj przez instytucję (np. szkołę, miejsce pracy, urząd, sąd, media). Władza ta podtrzymuje instytucjonalną przewagę osób białych nad nie-białymi, którym to z kolei ogranicza się dostęp do społecznych i materialnych zasobów, praw i wolności oraz równoprawnego życia w społeczeństwie. Koncepcja rasizmu strukturalnego zakłada, że rasizm jest systemem globalnych nierówności kształtowanym historycznie i politycznie, w którym społeczne i ekonomiczne korzyści – w wyniku europejskiej ekspansji kolonialnej uzasadnianej tzw. teorią ras ludzkich – czerpią osoby białe. Rasizm nie jest więc tylko mechanizmem indywidualnym związanym z uprzedzeniami i niechęcią wobec osób czarnych. A w tym kontekście tzw. „rasizm wobec osób białych” staje się oksymoronem.

 

Co nie jest rasizmem?

Osoba biała w kraju zamieszkałym przez większość osób czarnych (przykładowo w Sudanie Południowym), może doświadczyć aktów agresji i przemocy tylko dlatego, że jest biała. Może więc doświadczać uprzedzeń. Sytuacje takie będą wynikać będą raczej z indywidualnych interpersonalnych uprzedzeń i nie będą miały mocy instytucjonalnej. Wyobraźmy sobie, że ta sama osoba szuka możliwości rozwoju – szkoły, pracy lub lepszego mieszkania. Będzie ona miała większą szansę na zdobycie dobrej pracy, bo będzie postrzegana jako bardziej wykształcona i kompetentna. Zdjęcie w jej CV wzbudzi więcej zaufania, a jeśli jej nazwisko będzie brzmiało bardziej „europejsko”, jeszcze bardziej wpłynie to na pozytywne postrzeganie jej przez potencjalne osoby zatrudniające, gdyż uruchomi się w nich cały zestaw stereotypów pozytywnie wartościujących osoby białe. Preferencja jaśniejszej skóry jest spuścizną kolonializmu i myślenia o białości jako czymś lepszym i bardziej profesjonalnym.  Ta społeczna i instytucjonalna przewaga w dłuższej perspektywie przynosi więcej korzyści osobom białym, mimo tego, że ataki na tle rasowym mogą także dotykać osoby białe. Będzie się to jednak dziać na poziomie interpersonalnym, a nie systemowym.

 

Co jeszcze nie jest rasizmem?

Sęk w tym, że rasizm na całym świecie – niezależnie od tego, jaka w kraju jest proporcja osób białych do osób nie-białych – uprzywilejowuje osoby białe. Rasizm to globalny system władzy. Przywoływanie argumentów o rasizmie wobec osób białych świadczy o zawężonym rozumieniu rasizmu i ignorancji wobec systemów, które historycznie i współcześnie łączą się doświadczeniem osób nie-białych. I tak na przykład ani celowe zatrudnienie na stanowisko kierownicze osoby nie-białej, ani krytyczna refleksja nad przywilejem białości, ani wspieranie ruchu „Black Lives Matter” nie są odwróconym rasizmem, ponieważ wszystkie te praktyki to odpowiedź na dominujące narracje i systemy instytucjonalne podważające wartość i godność osób czarnych, a faworyzujące życia osób białych. Różnicę między rasizmem strukturalnym, a rasizmem wobec osób białych można przedstawić tak:

Rasizm strukturalny = uprzedzenia plus władza

Rasizm wobec osób białych = uprzedzenie minus władza

 

Intersekcjonalność doświadczeń

Rasizm strukturalny wobec osób białych nie istnieje. Nie oznacza to jednak, że osoby białe zupełnie nie doświadczają nierówności strukturalnych. Dyskryminacji można doświadczać na wielu poziomach, ze względu na różne aspekty tożsamości, np. status materialny i społeczny (klasizm), pochodzenie (nacjonalizm i ksenofobia), płeć (seksizm), orientację psychoseksualną (homofobia i heteroseksizm), stopień sprawności (ableizm), wiek (ageizm). Pokazuje to tzw. intersekcjonalność, czyli nakładanie się na siebie różnych części tożsamości społecznej jednostki i w związku z tym doświadczanie przez nią przecinających się ze sobą rodzajów dyskryminacji. Osoba, która nie jest biała, a ma takie same cechy, jak osoba biała, będzie więc doświadczać rasizmu, który będzie współdziałał z innymi formami dyskryminacji.

 

Dr Margaret Amaka Ohia-Nowak, adiunktka w Instytucie Nauk o Komunikacji Społecznej i Mediach na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Bada przejawy rasizmu w mediach, komunikacji społecznej i przestrzeni publicznej. Certyfikowana trenerka międzykulturowa, trenerka języka inkluzywnego i trenerka antydyskryminacyjna. Współzałożycielka Alliance for Black Justice in Poland. Członkini Zarządu Stowarzyszenia Polaków Pochodzenia Afrykańskiego. Członkini Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej. Autorka materiałów i publikacji o tematyce antydyskryminacyjnej. Współautorka raportu “Afryka po polsku. Osoby pochodzenia afrykańskiego o Polsce” (2022).